Jakim kolorem jesteś? czyli ogrodowy Insights

Jak to w firmach sprzedażowych tak i w mojej marketing wymyśla i wynajduje coraz to nowe szkolenia. Bywają zwykle nudne i monotonne, a na dodatek w większości przypadków nie wnoszą niczego nowego. Jednak jedno z takich szkoleń szczególnie zapadło mi w pamięć. Mam tu na myśli szkolenie oparte na metodologii Insights Discovery… Brzmi dość enigmatycznie, ale sama metodologia jest bardzo ciekawa i co najważniejsze można ją odnosić nie tylko do sprzedaży ale także wielu innych dziedzin życia.

Model Insights Discovery zakłada, że każdy człowiek jest inny, niepowtarzalny, każdy ma swoje określone cechy i sposoby działania. Pewnie wielu z was ma w tym momencie ochotę wyłączyć komputer, albo zmienić przeglądaną stronę. Ale cierpliwości…

Tak w meeega uproszczeniu… Ludzie w tej metodologii zostali podzieleni na kolory. Każdemu z tych kolorów przypisane są pewne cechy charakterystyczne dla danego człowieka i sposobu w jaki postępuje. Mniej więcej według tego diagramu

 

InsightsDiscovery1

Ale co to ma do ogrodów?

Na stronie http://www.insights.pl/ znajdziecie więcej ciekawych informacji o tej metodologii. Jednak ja dziś w tzw. wolnym tłumaczeniu pozwolę sobie na określenie jak będzie wyglądał ogród ludzi „niebieskich”, „żółtych”, „czerwonych” i „zielonych”…

NIEBIESCY OGRODNICY

To ludzie analityczni i systematyczni. Takie osoby lubią notatki, są bardzo zorganizowane, nie znoszą gdy coś ich zaskakuje, są rozważni i dociekliwi.

Niebiescy ogrodnicy lubią czytać, gromadzić wszelkie informacje i mieć pewność, że nic ich nie zaskoczy. Taki ogrodnik ma masę notatek i konkretny plan na to jak prowadzić swój ogród. Ich ogród na pewno nie będzie chaotyczny, ale raczej uporządkowany. Będzie to ogród raczej w stylu formalnym, gdzie rabaty są uporządkowane a roślinki posadzone będą często dokładnie oznaczone. Kupując rośliny do swojego ogrodu, niebiescy ogrodnicy, najpierw wszystko dokładnie sprawdzą i upewnią się, że roślinka na nowym miejscu na pewno da sobie radę.

 

SAMSUNG DIGITAL CAMERA
http://www.gardenica.org

CZERWONI OGRODNICY

To ludzie zorientowani na działanie i chętnie podejmujący wyzwania. Są wymagający, mają silna wolę i są zdecydowani.

Czerwoni ogrodnicy nie lubią sprzeciwu, to oni jako jedyni najlepiej wiedzą co gdzie ma rosnąć i jak będzie wyglądać. Jako osoby o silnym zdecydowanym charakterze niechętnie przyjmują rady innych, bo to oni zawsze wszystko wiedzą najlepiej. W takich ogrodach często będą rosły rośliny wymagające bo czerwony ogrodnik za wszelka cenę będzie chciał pokazać, że „się da”, ten ogrodnik, który lubi wyzwania.

 

SAMSUNG DIGITAL CAMERA
http://www.gardenica.org

ZIELONY OGRODNIK

To z kolei ludzie, którzy zawsze znajdą czas dla innych i ich problemów. Są troskliwi, empatyczni, wyciszeni i cierpliwi.

Zielony ogrodnik poproszony o to by podzielił się sadzonka czy nasionkami nigdy nie odmówi. Nie lubi zmian, więc nie przesadza swoich roślin z kąta w kąt. Jego ogród jest spokojny i wyciszony, brak tu egzotycznych gatunków i krzykliwych kolorów. Taki ogrodnik niestety każde swoje niepowodzenie odbiera bardzo personalnie, ale jego ogród to oaza spokoju i wyciszenia. Roślinki tu są wypielęgnowane, gdyż ten ogrodnik opiekuję się nimi jak nikt inny.

 

SAMSUNG DIGITAL CAMERA
http://www.gardenica.org

ŻÓŁTY OGRODNIK

Ludzie o przewadze takiej energii są komunikatywni i bardzo energiczni. Są otwarci w kontaktach z innymi, ruchliwi i bardzo towarzyscy. Żółci lubią błyszczeć, brylują w towarzystwie.

Ogród żółtego ogrodnika będzie krzykliwy, taki na który każdy przechodzący obok człowiek na pewno zwróci uwagę. To ogród pełen oryginalnych roślin, które zwracają na siebie uwagę, Feeria barw i ciekawych kształtów to jedne z cech żółtych ogrodów. Niestety tacy ogrodnicy często szybko tracą zapał, przez co wielu spraw nie doprowadzają do końca. Tacy ogrodnicy mają trudności z planowaniem , a ich ogrody charakteryzuje nadmierny luz.

 

SAMSUNG DIGITAL CAMERA
http://www.gardenica.org

A Ty jakim ogrodnikiem jesteś?

 

Reklamy

Szewc bez butów chodzi…

Jestem właścicielką i projektantem w firmie GARDENICA Studio Architektury Krajobrazu. Często ludzie, z którymi rozmawiam stwierdzają „Ty to na pewno masz piękny ogród”. Chyba nic bardziej mylnego…

20150925_104842

20150925_104855

20150925_104847

No cóż zależy co dla kogo jest piękne. Niestety mój ogród chyba nie należy do tych, które chciałabym widzieć i robić dla swoich klientów. Dlaczego? Pewnie dlatego, że jest on zrobiony wbrew wszystkim zasadom. Jest typowym przykładem ogrodu kolekcjonerskiego, w którym rośnie 164 gatunków drzew i krzewów, 208 bylin, 17 gatunków pnączy, 33 gatunki i odmiany traw ozdobnych, 32 odmiany róż, a do tego sporo roślin cebulowych, tarasowych i jednorocznych… Jako zawodowy ogrodnik mam bowiem kompletnego bzika na punkcie roślin, co oznacza tyle, że jest u mnie i mydło i powidło.

20150925_104936

20150925_104916

Kompletny brak zasad. Jeśli spodoba mi się jakaś roślina, szybko staram się ją zdobyć. A potem ląduje na rabacie. Często nie tam gdzie powinna, ale tam gdzie akurat znajdę wolne miejsce. Efekt po pewnym czasie jest często opłakany, zaburzona koncepcja lub stanowisko mało sprzyjające danej roślinie. A skutek tego taki, że rośliny po kilka razy zmieniają swoje miejsce pobytu…

20150925_104913

20150925_104925

Wiele roślin, które kiedyś mnie zachwyciły, po pewnym czasie przestają mi się podobać lub po prostu nie radzą sobie na danym stanowisku. W rezultacie, albo lądują gdzieś pod płotem, albo szukam dla nich innego domu. Większość roślin jest posadzonych w pojedynczych egzemplarzach, a to jak wiadomo wbrew zasadom tworzenia ogrodu. Na rabatach panuje, powiedzmy mały rozgardiasz.

20150925_104958

Ale ten rozgardiasz i sposób prowadzenia ogrodu ma także swoje zalety. Dzięki takiej dużej liczbie odmian i gatunków mam możliwość zaobserwowania jak radzą sobie na naszym terenie. Dodatkowo mogę także pokazać klientom jak wygląda dana roślina i jak rośnie…

20150925_104721

20150925_104946

20150925_105054

SAMSUNG DIGITAL CAMERA

Jedno jest pewne, gdyby dziś mój ogród opustoszał to na pewno zrobiłabym go inaczej, choć bardzo to swoje „królestwo roślin” lubię…

A jak Wam się podoba?